Dzieci Sierry i Nero
Czarne „kreple” rosną , dziś skończyły czwarty tydzień życia.
Dzielnie dreptają na małych nóżkach przez rzeczywistość, która zaskakuje obrazem, dźwiękiem, zapachem .
Wciąż w ich życiu najważniejsza jest ich mama , walczą o najlepszy „cycek” , jakby bez świadomoci, że Sierra sprawiedliwie podzieli mleko
Radosnym machaniem ogonków witają również mnie … tą , która widzi w nich zarówno spełnione marzenie , jak i prezent od losu, który przyszedł , choć nikt nie obiecywał, że tak się stanie .
Ciche i spokojne … takie jak ich mama jakby szczeniąt w domu nie było , choć radośnie zaznaczają swoją bytność Sarnowie .
Nasze Krepelki mają już swoje imiona , tak domowe, jak i rodowodowe :
Deer’s Den BOUNCING BETTY – Stasia
Deer’s Den BETTY BOOP – Tola
Deer’s Den BEETLEJUICE – Franek
Deer’s Den BUMBLEBEE – Maryś






